Nagle do pracowni wbiegł zdyszany Elf.
– Mikołaju! Alarm! Alarm!
– Co się stało?
– Rudolf jest już gotowy, sanie czekają, a prezent dla Zuzi został spakowany!
– A Zuzia?
– Jeszcze o niczym nie wie!
– Na pewno?
Elf podbiegł do Wielkiej Księgi Świętego Mikołaja, zajrzał do niej i po chwili zawołał:
– Tak! Wszystko się zgadza. Zuzia nie ma pojęcia, że właśnie szykujemy dla niej taką niespodziankę!
Uśmiechnąłem się.
– Nie każmy jej dłużej czekać.
– Rudolfie, zaprzęg gotowy?
– Gotowy, Mikołaju!
– W takim razie… ruszamy do Zuzi!
Dzwoneczki zadźwięczały. Renifery odbiły się od śniegu. A sanie pomknęły przez rozgwieżdżone niebo, zostawiając za sobą błyszczący ślad.
Kiedy dotarliśmy do Twojego domu, Zuziu, Twój miś z niecierpliwością czekał na Ciebie, żeby stać się Twoim najlepszym przyjacielem. I wiesz co?
- Stwórz swojego własnego misia.
- Włóż do niego czerwone serduszko.
- Pokoloruj jego koszulkę tak, jak tylko podpowie Ci wyobraźnia.
- Nadaj mu wyjątkowe imię.
- Przytul go najmocniej, jak potrafisz.
Bo właśnie wtedy wydarzy się prawdziwa świąteczna magia.
Twój miś stanie się Twoim najlepszym przyjacielem.
























